Autor Wiadomość
Alexa
PostWysłany: Pią 14:48, 04 Lip 2008    Temat postu:

Szedł zza Kate.
[dzungla]
ToRcIk
PostWysłany: Pią 14:45, 04 Lip 2008    Temat postu:

Kate skinęła głową.
- To chodźmy - powiedziała spokojnie i ruszyła powoli w drogę powrotną.
[dżungla]
Alexa
PostWysłany: Pią 14:43, 04 Lip 2008    Temat postu:

-dobrze..-powiedział i wstał.
ToRcIk
PostWysłany: Pią 14:39, 04 Lip 2008    Temat postu:

- Tak - oparła krótko. - O na razie lepiej nie mówmy nikomu o tym całym zdarzeniu...bo jeszcze powstanie panika w obozie. - dodała. - Poczekamy zobaczymy...co się stanie...
Alexa
PostWysłany: Pią 14:37, 04 Lip 2008    Temat postu:

-Czyli wracamy do oozu?
ToRcIk
PostWysłany: Pią 14:34, 04 Lip 2008    Temat postu:

Kate odwróciła sie w jego stronę i spojrzała z uwagą na Roya.
- Według mnie powinniśmy poczekać na niego aż wróci do obozu - powiedziała. - Jeśli długo go nie będzie...to powiemy o tym wszystkim Jackowi. - zaproponowała.
Alexa
PostWysłany: Pią 14:33, 04 Lip 2008    Temat postu:

-No to co robimy?-zapytał.
ToRcIk
PostWysłany: Pią 14:31, 04 Lip 2008    Temat postu:

- Raczej spiskuje przeciwko nam - powiedziała powoli wypowiadając każde słowo. - Teraz mamy dwie ewentualności - dodała. - Albo złożyć mu odwiedziny lub czekać na dalszy rozwój wydarzeń.
Alexa
PostWysłany: Pią 14:29, 04 Lip 2008    Temat postu:

-Ciekawi mnie co on planuje..-powiedział.
ToRcIk
PostWysłany: Pią 14:25, 04 Lip 2008    Temat postu:

Kate skinęła głową ciagle patrząc w jedne miejsce.
- Coś mi sie wydaje, że jest w dżungli i na kogoś czeka - powiedziała wskazujac dłonią na dym unoszący się ponad drzewami.
Alexa
PostWysłany: Pią 14:23, 04 Lip 2008    Temat postu:

-Niewiem gdzie poszedł.. niedawno się ocknołem.
ToRcIk
PostWysłany: Pią 14:21, 04 Lip 2008    Temat postu:

Kate wstała i rozejrzała się.
- Poszedł do dżungli? - spytała po chwili niepewnym glosem.
Alexa
PostWysłany: Pią 14:16, 04 Lip 2008    Temat postu:

-Od początku było to dziwne..bo niewiedział jak trafic do jaskini...a przeciez tą drogą przeszło okło 40 osób....dalem się nabrac..
ToRcIk
PostWysłany: Pią 14:15, 04 Lip 2008    Temat postu:

Kate patrzała w skupieniu na Roya.
- Czy mówił coś...szczególnego? - zapytała. - Na pewno miał jakiś plan...inaczej by Cię tutaj nie zostawił.
Alexa
PostWysłany: Pią 14:12, 04 Lip 2008    Temat postu:

-Tez bym chciał widziec co ten idiota kombinuje ...Najpierw mnie tu zwabił potem ogłuszył i zwiozał.. miałem przy sobie nuz i udało mi sie odwiozac..teraz czekałem na niego
ToRcIk
PostWysłany: Pią 14:11, 04 Lip 2008    Temat postu:

Kate podeszła pospiesznie do siedzącego na ziemi Roya.
Zauważyła leżący na ziemi sznur.
- Co się stało? - zapytała podenerwowana. - Gdzie jest Matthew?
Alexa
PostWysłany: Pią 13:21, 04 Lip 2008    Temat postu:

-Tak ja..-powiedział siadając uznał za bezsesowne czekanie na Matthewa.
ToRcIk
PostWysłany: Pią 13:17, 04 Lip 2008    Temat postu:

Kate rozglądnęła się po otoczeniu.
- Jest tu ktoś?! - zawołała w nadziei, że usłyszy głos Matthewa lub Roya.
Alexa
PostWysłany: Wto 11:30, 01 Lip 2008    Temat postu:

Roy obudził się...poczuł tępy ból w tyle głowy. Chciał wstać ale wywrócił się na plecy. Spojrzał na swoje dłonie i nogi - widniały na nich więzy. Roy powoli przypomniał sobie co się stało w jaskini.
Cholera - pomyślał siadając.
Przypomniał sobie, że ma za pasem nóż...wyciągnął go po dłuższym czasie męczrni i uśmiechnął się z satysfakcją.
Nóż upadł na ziemie. Roy chwycił go w jedną dłoń na tyle ile było to9 możliwe, zaczął powoli przecinać więzy...
Położył się na ziemi i oczekiwał powrotu Matthewa.
Skrzynia
PostWysłany: Pon 20:34, 30 Cze 2008    Temat postu:

Mathew wykorzystał to i ruszył przez dżunglę w poszukiwaniu tamtych, z nadzieją, żę uda mu się wrócic do domu. Nie wiedział dokładnie gdzie iśc... Ale kierował się mniej więcej na rozbity statek piracki Blac Rock, gdzie spodziewał się ich znaleźc...

[Dżungla]
Alexa
PostWysłany: Pon 20:29, 30 Cze 2008    Temat postu:

Roy nieodzyskiwał przytomnosci .
Skrzynia
PostWysłany: Pon 20:28, 30 Cze 2008    Temat postu:

Gdy tylko Roy wszedł do jaskini Mathew kolbą pistoletu uderzył go w tył głowy, tak aby Roy zemdlał. Wyniusł ogłuszonego na zewnątrz gdzie go związał Pozostaje tylko teraz znaleźc tamtych i złożyc im propozycję...
Alexa
PostWysłany: Pon 20:24, 30 Cze 2008    Temat postu:

Roy w szybkim tepie zaczoł isc za głosem Matthewa.Weszedł do tej samej jaskini co on.
Skrzynia
PostWysłany: Pon 20:22, 30 Cze 2008    Temat postu:

Mathew tylko na to czekał. Wszedł do najciemniejszej z jaskiń, gdzie ukrył się tuż przy wejściu - Roy! Gdzie jesteś - zaczął wołac - Pomóż mi, noga mi ugrzęzłą między skałami...
Alexa
PostWysłany: Pon 20:20, 30 Cze 2008    Temat postu:

-No dobra..-powiedział i zaczoł przeszukiwac jaskinie

Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group